Szapokliak & Krasnyj Kawkaz

czerwiec 18, 2009

Koza Irenka smutne myśli ma
Tatuś jej – pan kozioł Stefan raka znowu ma
Leży on i miny robi
Boli go pod futrem
Gdy był młodszym on koziołkiem
Często pływał kutrem
Ser topiony i dwie rzepy
To przynęta była boska
Chlup do wody
Trochę czekał
I już miał jesiotra
Dnia pewnego jednak
zabrakło rzepy w sklepie
więc kupił buraka
Potem na kutrze powiedział ‘Madafaka’
Zrobił przynętę i złapał raka
Kucnął w kącie łajby i donośnie płakał
Bo rak to skurwysyn i wodny jebaka
Napadł mu na córkę i zasadził w dziurkę ptaka.