Mitologiczny Obieracz Skór z Gówna
styczeń 10, 2009
Hejże panie, skurwysynu w obesranych swych kozakach
Dziś widziałem ciebie z rana
jak żeś wąchał sobie ptaka
W parku na ławeczce takiej
Żeś się lizał i żarł srakę.
Listy różne też żeś słał
Wcześniej przeżuwając kał.
”Bardzo mi się to podobało”
-rzekła Zosia co lubi do buzi w całości brać.
Ona to wcześniej nigdy takich rzeczy do paszczy nie wkładała.
Jednak bardzo by chciała , i by sobie troszkę polizała
utwardzonego gówna.
Ale by była uczta równa !
Żur ją kusi , nęci wielce.
Zosia zamkła go w butelce.
Spawik w szkiełku teraz czeka.
Dziadzio napierdala breka.