O proszę ! Dzisiaj się ładnie zesrałem a potem o tak zamruczałem:

-Tre le le le, Wacław jest starą kasztaniarą.

Transcendentalnie owrzodziałą Dzięcielina pałą.

Ooo. . . popatrz na to drzewo. Tam siedzi mały żulek

z pitokiem i patrzy w niebo. Mówi drzewu, że mu wczoraj pytka słabo stała.

Lecz Terka była zuchwała, trochę se pobaraszkowała.

Było wsadzando w jestestwo Graży

Tarcie tak duże, że się żul poparzył,

I ujrzał dużą rozpizdziochę, czarną niczym krater w ziemi czarnej wyżłobiony.

Taki niekształtny choć już wcześniej walony.

Spojrzał on w przepastne otchłanie monstrulnej pizdy

Liny nie miał ni latarki, dziś na obiad były skwarki, rosół, krokiet i surówka

Do jaskini weszłą główka.

Zakręciwszy się jak świder, w dupie poczuł pewnie opór

Baba pomysł wczoraj miała , zjadła więc z bigosem topór.

Osz ty kurwa dawaj barszczu

Niech ci picza wyzdrowieje to zrobimy małe sieje

Gorąc ciała wnet ogarnął, smród pierdzących dup jak chuj.

Baba z dupskiem tak kudłatym, że strzyc sensu było brak.

Kurwiogromu chłop więc użył

aby wbić swój w szparę ptak.

Dziś na obiad była kiełbasa, taka tłusta trochę

jak obrzygane siotry Władki usta, patrzę do dupy dziadka

a tam otchłań całkiem pusta….

Umyj dupę stary chłopcze!

Chwil kilka dziad Chałab pomyślał głową i chuj . . . nie umył.

W smutku mgle leżał Tadeusza piegowaty korpus

Mgła powstała z fasolowych pierdów trzech mistycznych kóz

Irka, Władzia i Ryszarda – bladziom tym niestraszny mróz

Wielce figlarnej natury są te dziwki,

Jak herbaty w termos wezmie która to i z wikarym Fredem wsadzać lubią w dupy kredę,

ciastka, śrubki lub biedronki

Spierdolone te ułomki.

”Z rana wstałem, kak zrobiłem, twarzowatość też umyłem

Wziąłem garnek bo plan miałem : Po grzybach smażonych dawno ja nie srałem !”

Zabrał dziad kosza i skrobaczkę. Poszedł w las na grzybobraczkę.

Baba rzecze : Po coś się na grzyby wyruszył ?

- Co bym klopsy z dupy wycharmuszył.

Mgła nad Bajkonurem.

październik 9, 2008

Jędrzej chłopcem był nieśmiałym

W gaciach dracha, w szkole pały

Matka z Downem, stary menel

Babka z dziadkiem śpią w kościele.

Siostra kurwa ze szkorbutem brat zaś w śmieciach grzebie drutem.

Do chuja pana…Jedrzeja egzystencja jest po trzykrość przejebana.

Na w-f’ie trzepie faje, Oli rękę wąchać daje.

Ola całkiem sprytna taka, przed biologią liże ptaka,

Liże Piotru i Szymonu, bierze w paszczę aż do dzwonów.

Jedruś lubi tą dziewczynkę, czasem też jej włoży szminkę

Włoży w dupsko albo w ryj – tak jak mu pokazał stryj

co był znanym marynarzem, gazet pełne miał bagaże

Plecak wypchan zaś filmami z jebiącymi się ludziami.

Wujo ten co zwał się Bruno wiele dup w życiu posunął

Ruchał w Azji i Meksyku, dziwki nie robiły krzyku gdyż był

smukły i mądruśki, czasem też mu piły siuśki.

Więc się chłopczyk naoglądał pierdolenia co nie miara

W jednym filmie pani z fletem w drugim w okularach

Stare baby, młode też . . .

Aż Jędrzejka przeszedł dreszcz, gdy pomyślał tak z wieczora

Że na rżnięcie dobra pora . . . każda kurwa, bez różnicy

Byle cipsko spod spódnicy dziarskie było i wymyte

Co by nie drażniło w pyte.