Moja widzieć jak psu cipsko podwąchiwało

Dałna pozaczepiał

Babcie mi podrywał

Jak pogoda dopisze to wyjde na balkon

Dwa blanty, strzał z flaszki

Sąsiedzi i ptaszki

Kobiety i dzieci

Napiję się z menaszki

Zajebane łamistrajki, karły, swetry i dwanaście wiader krwi

Tamten z kaloszem o woni kaszanki

Jak wypierdolił boberem w kółeczko . . . aż karp z przerębli łypnął ciekawością przepełnion

Huj wie co to za obważanki – powiedział i tyle od pana ryby.

1, 2, 3 wykurwiaj wąchać bzy

krowie wary też se zwąchaj i ptakiem pomajtaj ku chwale ojczyzny

Kapie woda z kozła ucha

Jak się Ania rozkraczyła to aż jej pociekło

W związku z tym okoliczne niuchacze zbiegły się prędko.

Zatańczym?

-A możem.

Takem czuł.