Rozklepiocha

maj 13, 2008

Ładnie wiosną jest na dworze

Kurwy, dziadki, knur w oborze

Cieszą się z pogody

Niemal wszyscy . . .

Pan Marek też się cieszył dopóki mu żona samobója nie pierdolnęła żyletką w czasie kąpieli

Była to noc ciepła po upalnej niedzieli.

Jak sobie pierogi odgrzewam na zjedzenie to często myślę sobie,

że z miłą chęcią wiadrem płynnej sraki chlasnąłbym pewnej takiej dziewojce w paszczę.

Tak zupełnie dla żartu.

Naprawdę.

Wiosną jest dość przyjemnie uchlać się trunkami różnorakimi

Na ławeczce w słoneczku . . . i se tak śpiewać – Mi mi mi mi

Trzy dni temu pan Szatan idąc po chleb i cebulę do sklepu takiego raczej osiedlowego

Spotkał mojego znajomego,stara zwie go Jędrek. Porozmawiali.

Następnego dnia w medialnej przestrzeni było głośno

że kogoś zajebali. Wspólnie.

Rozkurw totalny, gwałt rytualny i wpierdol ogólnie.

Takim to dobrze . . .