Dzień całkiem średnio zapowiadał się

Lecz gdy sik i kak zaczęły napierać na zwieracze

stwierdziłem,że zaraz się chętnie rozkraczę

Wnet pocisnąłem rogala śpiewają tra la la la

w momencie wystrzała spuchła mi dupa cała

niespodzianek spadający w klopinę został posmakowany przez robala

jebał jak umazana w Zuzi śluzie Waldemara pała

Nie, o nie …zła wagino Jadzi! Jak się nie zamkniesz

będę musiał ci gówno w otchłań pochwy wsadzić

i przekręcić, o tak : hopla hopla

Cipsko kałem zalepione będzie. Smród i syf zapanują wszędzie.

Gdy byłem wczoraj na grzybach coś poczułem pod butem

to zakurwiały ptak zostawił płynny kak a powiedział wcześniej tak:

”Jestem sobie siewcą sraki. W dupie mam kałomocz, taki fajny taki.

Lubię odtylcowe jebanie na moim sprytnym ptasim tapczanie.

Fajnie tak sie wsadzić chuj w dziurkę,w której mieszka gnój.

Lubię też zardzewiałego termosa używanie oraz na klatę żyganie. Ogoloną też.”

O, witam miłe panie. Czy lubią panie wsadzanie?

Bo ja to nawet bardzo tak se postukać

Zwłaszcza w cipsko co śmierdzi jak stopy Kaziuka.

Ostatnio miałem ochotę na docipiczne wrzuty, ale jeść mi się zachciało i zapomniałem.

Kurcze Krzysiu, wyglądasz na poetę. Za 3 sekundy cię wyjebią jak łaciatą chabetę.

Więc załóż swą pelerynę w motyle, umyj obie ręce i cyce

bo może ktoś cie chlapnie ptakiem i pierdolnie w potylicę….ęę.

Jak myłem pisiora to mi dupkę lizała maciora.

Kupę też se powąchała co była całkiem spora i taka radosna już była do wieczora.

Ino dobra była to swawola, niczym ściskanie psity mamy Karola.