Słaba mgła słowiańska & Zajadłość Jesiotra
grudzień 23, 2007
Ponieważ krzeseł znów zabrakło
Stać dałny musiały
W pocie czoła żelki wpierdalały
Jakoś tak ich nie lubię, chyba przez te miny
Nawet w srogi upał obce mi są sandały
Patrzenie na nią niemal boli
Czas potrzeć osraną dłonią o korę topoli
Babcia mojej sąsiadki kiedyś powiedziała,
że woli dostać HIVa niż mieć w rodzinie pedała.
Takiego słodkiego strojnisia skurwysyna
Stara ale mądra . . .
Kurwa, jak się zastanowić to czas
pierdolnąć flaszkę, nakarmisz kaczuszki
ja zaś skoczę przyćpać w las.
Liski żartobliwe, radykalnie smutne grzyby
Na łonie natury pistoszkiem dotykam szyby
A ty wypierdalaj z dałnami na disko
Chlapnąć sosem w siostrę Jolę
Znów ci słonko nie pozwolę, bo ci kurwa napierdolę.