Lirycznie nawiedzony

Zielem odurzony

W chmury wyjebany

Pan wciąż roześmiany

Zna on śmieszną Kasię

Turlającą się po klasie

Cycki rozplaszczone

Oj, wyruchałbym ci żonę

W pelerynie lub też bez

Mokra jej wciąż pipa jest.

Aż mnie czasem pot zalewa

Gdy na drzewie klęczy mewa i ma zwałę z mojej czapki

Śmieją się z niej również żabki,

dzieci, starcy i ułani

Zaraz ci wyjebię z bani

I zabiorę na obiadek

Znienawidził mnie mój dziadek

Stary, głupi Bonifacy

Zrobisz laskę mu po pracy.

Jedna odpowiedź do “Psycho-bułka & Rozpierdalająca tęcza 2000”

  1. monsaaj powiedział(a):

    przegiales panie:D:D :D

Napisz odpowiedź